Jak urządzić taras - styl boho czy marynistyczny?


Przyszła wiosna a z nią coraz dłuższe i cieplejsze dni. Pora pomyśleć o tarasie i jego aranżacji. Już za chwilę ruszamy z pracami. 
W planie na ten rok jest:

  • wykonanie podłogi z desek
  • zbudowanie pergoli/altany
  • zadaszenie tarasu
  • kupno mebli tarasowych


 *****

Ale, żeby zacząć działać trzeba wiedzieć czego się chce. Co nam się podoba i w jakim kierunku chcemy podążać, urządzając dom, taras, czy ogród.
A co jeśli nie wiemy?
Wtedy zaplanujmy neutralną bazę, podłoga, deski, barierki niech będą proste. Wybierzmy ponadczasowe formy mebli a bawić będziemy się dodatkami.

Przygotowałam dziś dwie inspiracje, w dwóch różnych stylach. Wybrałam inne meble do każdej z nich, ale tak naprawdę można by zamienić dodatki i dekoracje w tych dwóch stylizacjach i nadal będą pasować do mebli. Dlaczego? Bo baza jest prosa nie przekombinowana.



Aranżacja nr 1

Tak modny ostatnio styl boho. Kojarzy się z wygodą, luzem, naturalnymi materiałami. Boho to też feeria kolorów, ja jednak pozostanę w kolorystyce beżów i bieli bo te są najbliższe memu sercu. Do tej stylizacji wybrałam meble z ratanu.


Zestaw wypoczynkowy Vittoria XL




Styl boho lubi tekstylia: poduchy, pledy, dywany. 
Lampiony z ratanu, drewniane donice czy plecione koszyki.





Aranżacja nr 2

Taras w stylu marynistycznym.
Najczęściej z tym stylem kojarzą nam się trzy kolory: niebieski, biały i czerwony.
Urządzając taras w tym stylu, warto też zaopatrzyć się w lampiony-latarenki, liny żeglarskie, nauczyć wiązać węzły ;)
I do tej stylizacji wybrałam prosty zestaw z drewna akacjowego, który będzie pasował do wielu inny aranżacji.

 Zestaw ogrodowy TIMOR





Żeby stworzyć morski klimat na balkonie, wystarczy kilka poduch w biało granatowe paski, koc i dywan w tym samym kolorze.
Warto powiesić białe zasłony i zawiązać na nich liny z ozdobnym węzłem.
Możemy rozciągnąć żagiel, który idealnie wpasuje się nam w ten styl a dodatkowo ochroni przed słońcem.
Muszle, koralowce, donice i wazony dopełnią aranżacje.

Dekoracje, których zdjęcia wykorzystałam są ze sklepu Beliani

Pozdrawiam Asia

Chleb z garnka - pyszny i puszysty



Dziś chciałam podzielić się z Wami przepisem na pyszny chleb.
Od jakiegoś czasu zamiast kupować pieczywo, piekę je sama w domu.
Długo eksperymentowałam i szukałam przepisu idealnego, który smakował by wszystkim członkom rodziny.
Ten na zakwasie był  za kwaśny, orkiszowy i z mąki pełnoziarnistej smakował tylko mnie i Poli. Ale od kiedy upiekłam pierwszy raz chleb w garnku, wszyscy się nim zajadają.




*****

Składniki:

  • 500g mąki pszennej (czasem mieszam i dodaję 150g żytniej)
  • 100-120g siemienia lub żurawiny, oliwek
  • 400 ml ciepłej wody
  • 30g świeżych drożdży
  • 2 łyżeczki soli
  • 1 łyżeczka cukru


Przygotowanie:

Do drożdży wsypać cukier i wlać trochę ciepłej wody -wymieszać.
  Mąkę, siemię i sól połączyć w misce. 
Dodać drożdże i resztę ciepłej wody.
Wszystko dobrze wyrobić.

Ciasto oprószyć mąką i przykryć ściereczką do wyrośnięcia ok 2 godziny.

Do nagrzanego piekarnika (góra dół) do 220 stopni włożyć garnek żeliwny 
na 10-15 minut (może być naczynie żaroodporne albo garnek emaliowany)

Gdy ciasto wyrośnie, wyłożyć  na posypaną mąką stolnice i uformować chlebek.
Włożyć go do nagrzanego garnka, przykryć pokrywką i piec 40 minut, po tym czasie zdjąć pokrywkę i piec jeszcze 15 - 20 minut.
Po upieczeniu od razu wyjąć chleb z garnka i studzić na kratce.

Smacznego!



Koniecznie upieczcie i dajcie znać czy smakował.
Pozdrawiam Asia. 

DIY - wianek wielkanocny





Bardzo lubię ozdoby w postaci wianków. Zwłaszcza te proste w formie.
Przyniosłam z ogrodu kilka gałązek brzozy i bukszpanu i tak w 15 minut powstała dekoracja wielkanocna.
W tym roku sytuacja nie nastraja do świętowania i dekorowania domu, ale co by się nie działo, warto kultywować tradycje.
Kiedy pozostajemy w domu wiele dni, do głowy przychodzi sporo pomysłów.

*****

Do zrobienia wianka potrzebowałam:
  • kilka gałązek brzozy,
  • gałązek bukszpanu,
  • metalowej obręczy,
  • drucika florystycznego,
  • 5 jajek ze styropianu - można użyć wydmuszek,
  • kleju na gorąco,
  • sekatora.


Wykonanie:
Na metalowej obręczy, oplotłam gałązki brzozy, mocując je drucikiem florystycznym.
Na dole wianka przymocowałam kilka gałązek bukszpanu.
Na koniec, przy pomocy kleju na gorąco, przykleiłam kilka styropianowych jajek.
Nie zajęło mi to więcej niż 15 minut.




Wianek ozdobi kredens w jadalni.




Wykorzystałam obręcz z odzysku po wianku bożonarodzeniowym, a kilka jajek zostało mi z zeszłego roku. Wiec śmiało mogę powiedzieć, że wianek nic mnie nie kosztował ;)
Nie musimy wychodzić na zakupy, nie musimy kupować nowych ozdób.
Wykorzystajmy to co mamy w domu i co nam natura daje.





Dajcie znać czy Wam się podoba.
Pozdrawiam Asia. 
 

Jak udekorować stół na wielkanoc - proste triki



Wielkanoc zawsze kojarzy się mi z wiosną, jajkami, zającami, kurczakami.
Nie dekoruje domu w pastelowe wydmuszki i kurczaki. To nie mój klimat.
U nas w tym czasie dom zdobią kwiaty, zielony wianek z gałązek, czy rzeżucha wysiana przez dzieci.
W tym roku też postawiłam na proste, naturalne dekoracje.
Tak też będzie wyglądał nasz stół wielkanocny.




By wyglądał efektownie nie trzeba wiele.
Oto kilka prostych trików, jak wyczarować świąteczny klimat.


********

Tydzień wcześniej można wysiać do szklanych pojemników (u mnie po świecach z Ikea) rzeżuchę, wsypując odrobinę ziemi na spód słoiczków - taki pojemnik z zielonym wnętrzem ozdobi talerz każdego domownika.
Praktyczna ozdoba, którą można zjeść w trakcie świątecznego śniadania razem z jajkiem :)




Zamiast na półmiski jajka można ułożyć na desce z mchem. Mech możecie też ułożyć na szklanej paterze.




U nas dekoracji stołu dopełniają kwiaty, które włożyłam do szklanych naczyń bez doniczek. Luki wypełniłam mchem. Hiacynty, szafirki to idealny wybór na wielkanocny stół.



Na stole znalazło się też kilka zajączków. Wybrałam białe, by pierwsze skrzypce grały jednak rośliny i naturalne dekoracje.




Jak zwykle bazę stanowi biały obrus, tym razem z delikatną beżową lamówką.  



A skąd to?
  • deski w kształcie zająca -  @odinspiracjidorealizacji
  • pojemniki na rzeżuchę - Ikea

Zostawiam Was jeszcze z kilkoma zdjęciami aranżacji stołu.
Pozdrawiam Asia.








Pokój dziewczynek - bawialnia



Zapraszam Was dzisiaj do królestwa Poli.
To nie jest pokój Poli, to bawialnia na parterze. 
Zobaczcie jak niewielkim nakładem pracy i funduszy można wyczarować całkiem przyjemny kącik.



 ***


Pola ma swój kącik i łóżeczko w naszej sypialni.
Tak było mi najwygodniej, nie wyobrażam sobie by biegać w nocy do niemowlaka do drugiego pokoju, pomimo tego, że Pola już po 2 miesiącach swojego życia przesypiała noce, wolałam mieć ją blisko.
Nasze sypialnie są na piętrze, a większość dnia spędzamy na parterze. Poli zabawki opanowały nagle salon i kuchnie.
Trudno było ogarnąć te klocki, lale i misie.



Postanowiliśmy, że urządzimy na parterze bawialnie.
Pierwotnie w pokoju, który przeznaczyliśmy na ten projekt miało być miejsce do pracy/biuro.





Powiesiliśmy baldachim, uszyłam do niego matę a z resztek materiału pościel dla lalek.
Pojawiła się tapeta w kwiatowy wzór.
Na ścianie zawisły plakaty ze zwierzątkami, które Pola uwielbia.
Oczywiście musiał znaleźć się tu też regał, na którym lądują koszyki z zabawkami.




Urządzając ten pokój miałam na względzie, że to rozwiązanie tymczasowe i kiedy Pola podrośnie bawialnia zmieni swoje przeznaczenie i urządzę tu swoje królestwo.
Dlatego tapeta nie jest typowo dziecięca, wybrałam taką, której nie będę od razu musiała zrywać meblując gabinet.
Wybieraliśmy też niedrogie meble by nie było nam szkoda ich się pozbyć.
Kupiliśmy regał kallax z IKEA i dokleiliśmy do niego drewniane nóżki, by dodać mu charakteru. 
W pokoju pojawił się też ostatnio stolik z krzesełkami by Pola mogła na nim rysować. 



Uwielbiam tapety we wnętrzach. spójrzcie na zdjęcie przed przyklejeniem naszej.





Jest różnica, prawda?


Czy bawialnia to dobre rozwiązanie?
U nas się sprawdza.
Pola co prawda nadal lubi bawić się w salonie albo kuchni (tam gdzie akurat przebywam) ale zabawki mają swoje miejsce i po skończonej zabawie trafiają do bawialni. 
A kiedy w domu pojawiają się inne dzieci, możemy mieć je na oku i sami spokojnie wypić kawę w salonie.




A skąd to?
regał - kallax ikea 
fototapeta - wydrukidladomu.pl
plakaty - wallie.pl

I nawet udało mi się wygospodarować kąt dla siebie, w tym raju Poli ale o tym innym razem...


Pozdrawiam Asia.

Antresola - wady i zalety






Kiedy pierwszy raz u znajomych zobaczyłam salon, w którym zrezygnowali ze stropu, pomyślałam, że w moim domu też chcę taki pokój dzienny. O projekcie domu pisałam TUTAJ
Zamiast barierek miała być ściana, ale czy tak nie wygląda to lepiej? 




Dostaję od Was wiele pytań o antresolę.
  • Jak się sprawdza takie rozwiązanie?
  • Czy nie ucieka nam ciepło?
  • Co z hałasem w części sypialnianej.
Postaram się odpowiedzieć na te pytania i jeszcze kilka innych w tym wpisie.
 




To nie jest rozwiązanie, które ma się sprawdzać, to rozwiązanie ma wyglądać. Wybraliśmy je z przyczyn wizualnych. Nie kierowały nami inne względy. 
Antresola to przede wszystkim ciekawe zagospodarowanie przestrzeni we wnętrzu. Przenikanie się parteru z przestrzenią na górze. 
Balustrada, otwarte schody mogą być jednocześnie elementem dekoracyjnym w domu.



Antresola jest u nas też elementem wyznaczającym granice części parteru, pod nią znajduje się jadania, oddzielona w ten sposób od salonu i strefy tv.

Co z tym ciepłem? Czy nie jest zimno? 
Nie, nie jest. Ale warto na etapie projektowania zadbać o odpowiednie ogrzewanie. 
My wybraliśmy ogrzewanie podłogowe. Podłogówka to system dający komfort. Najcieplej jest w pobliżu stóp, minimalnie chłodniej w głowę. 
Poza tym pamiętać należy, że odpowiednia izolacja cieplna budynku to podstawa.
Minusem może być ciepło wędrujące w górę. Jeśli lubicie mieć w pomieszczeniach, w których śpicie niższą temperaturę niż w salonie trudniej taki stan osiągnąć mając antresolę.




Zdecydowaną zaletą antresoli jest łatwość komunikacji domowników. 
Dziewczynki nie muszą za każdym razem zbiegać po schodach, gdy chcą nam coś pokazać. Domownicy są w zasięgu swoich głosów co sprzyja integracji. 
Ale ktoś może powiedzieć, że to też minus bo wszystkie hałasy niosą się na piętro a tam przecież mamy sypialnie.
Zupełnie nam to nie przeszkadza. Drzwi do pokoju gdzie śpi Pola są najbliżej salonu i jeszcze nigdy nie obudziła się z powodu hałasu np. w trakcie imprez urządzanych w domu.
Jeśli pokoje na antresoli mają drzwi nie martwcie się hałasem.




Nie zapominajmy o oświetleniu. 
Pomieszczenie, które ma ok 6-7 metrów nie tak łatwo oświetlić. Światło im ma dłuższą drogę do przebycia, tym mniej dociera go do celu. Ośmielenie w suficie będzie złym pomysłem.
My wybraliśmy żyrandol spuszczony nisko na łańcuchu i stojące lampy.




A co z kosztami? Czy są większe? 
Zrezygnowaliśmy ze stropu i dwóch pokoi nad salonem, można powiedzieć, że zaoszczędziliśmy na koszcie stropu i wykończenia pokoi - tylko, że nam te pokoje nie były potrzebne ;) za to wyeksponowane, reprezentacyjne schody wymagają starannego wykończenia, co podnosi koszty wykończenia wnętrz.
Najbardziej przeszkadzają mi słupy, które podtrzymują część antresoli, niestety nie można było z nich zrezygnować bo zbyt duża część antresoli "wisiała w powietrzu"

Pozdrawiam Asia.

Nasza kuchnia


Pomyślałam, że pokaże Wam w kolejnych postach poszczególne pomieszczenia u nas w domu. Może zainspirują Was rozwiązania, które sprawdziły się u nas. Postaram się też pokazać, które z nich po czasie okazały się nie trafione.

Zacznę od kuchni. Serca naszego domu i pomieszczenia, które najbardziej lubię. Projekt zabudowy narysowałam odręcznie na kartce, mój mąż przerysował go dla mnie na papier milimetrowy, naniósł wymiary, zrobił rzuty. Na podstawie tego rysunku, stolarz wykonał zabudowę na wymiar w kształcie litery L. Jest dokładnie taka jak sobie planowałam.

**********
Czyli jaka?

- duża
- biała
- w stylu amerykańskim
- z wyspą na środku
- z zabudową pod sufit
- z kamiennymi blatami
- z szufladami zamiast szafek
 



 
Zawsze chciałam mieć dużo przeszklonych witryn w kuchni i cieszę się, że nie posłuchałam „doradców”, którzy ostrzegali, że będę musiała ciągle czyścić szklane szybki. Oczywiście czasem muszę je umyć ale robię to może trzy/cztery razy w roku. Podobnych argumentów używali odradzając biały kolor. Ale przecież nie brudzi on się bardziej niż inne, wystarczy sprzątać na bieżąco tak jak przy każdym innym kolorze.

Bardzo dobrze sprawdziło się też rozwiązanie z zabudową do sufitu. Dzięki temu mam dodatkowe miejsce do przechowywania. W najwyższych szafkach trzymam rzeczy, które używam najrzadziej, takie jak dodatkowa zastawa, patery na ciasto itp. No i nie zbiera mi się kurz na górze szafek.





Czarne blaty, kolejny mit do obalenia ;)
Wybraliśmy u siebie czarny granit star galaxy. Idealne rozwiązanie dla osób, które w kuchni chcą gotować nie przejmując się tym by nie zniszczyć blatu. Na naszym blacie stawiam gorące garnki, zdarza mi się coś przekroić, nie wspomnę o ciągłym rozlewaniu czegoś. Myślałam w czasie projektowania o blacie z drewna ale dziś wiem, że nie sprawdził by się u nas.

I element, na który często zwracacie uwagę na zdjęciach z instagrama. Szuflady, szuflady i jeszcze raz szuflady…. To był strzał w dziesiątkę. Rozwiązanie bardzo praktyczne bo w odróżnieniu do szafek widzę wszystko co jest w środku. 
W szafkach rzeczy ułożone z tyłu są gorzej dostępne.



 



O czym musicie pamiętać projektując kuchnie? 
O zachowaniu ciągu komunikacyjnego. Według zasad ergonomii w kuchni kuchenne prace powinny ułożyć się w tzw. trójkąt roboczy, a sprzęty takie jak kuchenka, lodówka i zlewozmywak powinny tworzyć wierzchołki tego trójkąta.

By ułatwić sobie prace w kuchni wyodrębnijcie strefy według następującej kolejności:
zapasów (lodówka i szfka/spiżarnia),
przechowywania (naczynia, szklanki, sztućce),
zmywania (zlew, zmywarka, kosz na śmieci),
przygotowywania (blat roboczy, deski, miski, mikser, przyprawy),
gotowania (płyta kuchenna, piekarnik, mikrofalówka, garnki).

Dzięki zastosowaniu się do tych zasad mam blisko do szuflad i półek kiedy np. rozpakowuje umyte naczynia ze zmywarki. Zmywarka i zlewozmywak u nas zamontowane są w wyspie. Jeśli macie miejsce polecam Wam wyspę kuchenną. To przede wszystkim mnóstwo dodatkowego blatu roboczego.
Co bym zrobiła inaczej? Otworzyła bym kuchnie na salon. Teraz jest otwarta na przedpokój więc jak gotuje nie widzę co dziewczynki robią w pokoju dziennym. 
Pozdrawiam Asia  

Nasz dom




Mieszkamy w domu wolnostojącym na wsi.
Projekt domu wybieraliśmy 10 lat temu. Co mogę powiedzieć z perspektywy czasu, czy wybór okazał się trafiony? 




Gdy wybieraliśmy projekt marzył mi się duży dom z użytkowym poddaszem, na które prowadzą piękne drewniane schody.
Wybraliśmy dom w klasycznym stylu. To nie był gotowy projekt, ale bryłę domu wzorowaliśmy na Aria 6.
Mamy ok 350m2 powierzchni użytkowej i 250m2 powierzchni zabudowy.
W trakcie rysowania projektu zwiększyliśmy salon i kuchnie i dodaliśmy dodatkowe pomieszczenie na pralnie.




Dom posiada na parterze:
* Kuchnię otwartą na salon
* Salon z jadalnią
* Gabinet/chwilowo pokój zabaw Poli
* Łazienkę 
* Pralnię
* Kotłownię
* Garaż 
* Taras




Na poddaszu
* Antresolę
* 3 sypianie
* Otwarty pokój połączony z antresolą
* Łazienkę
* Garderobę 


Bardzo lubię swój dom, ale...
Dziś wybrałabym projekt domu jednopoziomowego, bo ze schodów Maja spadła już kilka razy.
Poza tym pomieszczenia na jednym poziome, to wygodniejsza opcja, zwłaszcza kiedy kilkadziesiąt razy dziennie musisz wchodzić po schodach na piętro.
A przede wszystkim wybrałabym mniejszy dom!
Łatwiej go urządzić, łatwiej uzyskać efekt przytulności we wnętrzach no i to mniejsza powierzchnia do sprzątania ;)
Dom ciągle urządzamy i udoskonalamy.
Mieszkamy w nim od trzech lat a wciąż jest coś do zrobienia... 
Będę pokazywać tu nasze nowe projekty i realizacje, ale najpierw pokaże Wam stan aktualny w kolejnych postach.
W tym roku czeka nas jeszcze założenie trawnika w ogrodzie, dokończenie tarasu i budowa altany.

Pozdrawiam Asia :)